
Autyzm wciąż odkrywany na nowo
18 czerwca, 2026
List do rodziców. Zachęta do mądrego wychowania
1 lipca, 2026Dziś roztropność bywa błędnie pojmowana. Uważa się ją niekiedy za rodzaj życiowego sprytu, synonim chytrości czy przebiegłości, zdolność radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Roztropną bywa też nazywana osoba zachowawcza, która unika ryzyka bądź ma skłonność do ociągania się z podjęciem decyzji. Takie rozumienie cnoty roztropności odbiega od swego pierwowzoru, który odnajdujemy zwłaszcza w filozofii greckiej i na kartach Biblii.
W tradycji nazywano roztropność „woźnicą cnót” (łac. auriga virtutum), co oznacza, że w orszaku cnót kardynalnych zajmuje naczelne miejsce. Jako kluczowa sprawność umysłu, ma ona za zadanie kierować całym postępowaniem człowieka. Pozwala zachować niezależność intelektu w doborze właściwych środków do właściwego celu. W tejże roli, jak zauważa Arkadiusz Robaczewski, „cnoty roztropności nie zastąpi żadne spontaniczne działanie, ani żadna intuicja dobra, o których tak dużo się dzisiaj mówi”.
Wielowymiarowa sprawność
Roztropność jest cnotą wyjątkowo bogatą, bo też wiele pracy ma do wykonania. Będąc łącznikiem między intelektem a wolą, musi pracować na dwóch obszarach. W tradycji wymienia się aż osiem składników tej cnoty. Z racji na ograniczone ramy artykułu, omówmy pokrótce cztery z nich, szczególnie godne uwagi ze względów wychowawczych:
1. Pamięć. Winna ona przechowywać doświadczenia przeszłości, aby mogły one służyć do kierowania czynami, które przyjdzie nam spełniać w przyszłości. Nie chodzi li tylko o pamięć umysłową zasad postępowania, ale również, a może przede wszystkim, o niezliczone szczegóły naszej codzienności, której znajomość jest konieczna dla pokierowania własnym postępowaniem.
2. Zmysł rzeczywistości. Oznacza trafne widzenie i odczytywanie wydarzeń, rozeznanie w określonej sytuacji tego, co jest słuszne, znajomość życia. Chodzi także o okiełznanie naszej wyobraźni, która karmi się wrażeniami odbieranymi przez zmysły, a następnie je przekształca do tego stopnia nawet, że tworzy wyobrażenia, którym w rzeczywistości nic nie odpowiada.
3. Umiejętność słuchania rad (łac. docilitas). Nie chodzi tu o posłuszeństwo, które wymaga stosowania się do tego, co ktoś inny rozkaże. Docilitas różni się od posłuszeństwa, tak jak rada od rozkazu. Nikt nie ma obowiązku słuchania rad, zwłaszcza że może z różnych stron usłyszeć wskazania wzajemnie się wykluczające. Jednak winien być gotów je wysłuchiwać i przechowywać w pamięci, bo kiedyś mogą się w życiu przydać. Główną przeszkodą dla tej umiejętności są wady próżności i zarozumiałości.
4. Domyślność. Polega na trafnym wyciąganiu wniosków tam, gdzie nie ma oczywistych danych. Jest ściśle związana z wyżej wymienionymi składnikami, albowiem (1) kto pamięta, co mu się w życiu przytrafiło, (2) kogo cechuje zmysł rzeczywistości i kto ma oczy szeroko otwarte na świat, (3) kto nie gardzi cudzym doświadczeniem, ten z czasem nauczy się z drobnych, niepozornych czynności, niekiedy zaledwie odruchów, domyślać się głębszych motywów postępowania drugiego człowieka. Spaczone formy domyślności to podejrzliwość i pochopne rozgłaszanie swych domysłów.
Przewidywanie i przezorność
Na nasze życie składa się mnóstwo wyborów, prostych bądź skomplikowanych, błahych lub doniosłych. Wybiera się buty w sklepie albo hotel na weekendowy wyjazd, ale wybiera się także przyjaciół, pracę, wartości, na których wznosi się gmach własnego życia. Dokonywanie wyborów jest obowiązkiem, umiejętność wyboru zaś – znakiem dojrzałości. Wybór jest koniecznością, choć brak wyboru też w zasadzie oznacza jakiś wybór.
Podczas gdy zwierzę podlega różnym determinantom, a jego zachowanie warunkowane jest mechanizmami odruchów i instynktów, człowiek odznacza się zdolnością przewidywania i przezorności. Oznacza to, że jest w stanie „prze-widzieć” (widzieć uprzednio) następstwa swych decyzji oraz uwzględnić (być przezornym) wszelkie okoliczności.
I tutaj ogromną rolę ma do odegrania cnota roztropności poprzez uruchomienie mechanizmów, które czynią wybór roztropnym. Człowiek roztropny nie podejmuje decyzji pochopnie. Zdaje sobie sprawę z tego, co robi i bierze za swe czyny odpowiedzialność, cechuje go bowiem umiejętność odróżniania dobra i zła, co stanowi wypadkową prawidłowo funkcjonującego sumienia.
Bez cnoty roztropności nie jest możliwe rządzenie sobą. Skutkiem czego nie jest również możliwe wykształcenie własnego charakteru.
Cztery typy osób
Jeśli chodzi o sposób podejmowania decyzji, ludzi można podzielić na następujące kategorie:
- leniwi i powierzchowni: nie wybierają, wolą zaakceptować wybory dokonane przez innych lub dostosować się do większości;
- impulsywni i gwałtowni: bardziej niż wybierają, reagują instynktownie na wymogi chwili, z zastrzeżeniem szybkiej zmiany zdania;
- niepewni i skrupulatni: nie wybierają albo odwlekają wybory z powodu niepokoju lub chorobliwego robienia problemów;
- racjonalni: wybierają w stosownym czasie i z pewną pogodą ducha, jakiej nie unicestwi nawet ewentualny błędny wybór. W swych decyzjach kierują się motywacjami i wartościami.
(Giuseppe Moretti, „Porozmawiajmy o cnotach i wadach”, Kraków 1998, s. 52)
O dwóch rybach i robaku
Dwie ryby umówiły się na „spacer” po czystej wodzie. Nagle zjawił się przed ich oczami tłuściutki robaczek.

– Widzisz tego robaka? – zaczęła jedna z nich. – Robak ten nabity jest na haczyk. Haczyk przymocowany jest do żyłki. Żyłka wisi na wędzisku. Wędzisko trzyma w ręku uważnie człowiek. Jeżeli teraz połkniesz robaka, metalowy haczyk wbije się w twój pyszczek i człowiek wyciągnie cię z wody. I tak skończysz swój żywot na patelni.
– Ha, ha – odparta druga ryba. Takie bajeczki to opowiadała już moja babcia, gdy byłam dzieckiem. Nie wierzę w takie historie. Jak można w to wierzyć; przecież jeszcze nikt z patelni nie wrócił, aby dać temu świadectwo. To tylko czcza gadanina. Jak nie chcesz ty tego smacznego kąska; to biorę go ja.
Rzeczywiście była to przynęta i ryba złapała się na wędkę, i skończyła na patelni. Ale i tym razem nie wróciła, aby to wiarygodnie opowiedzieć.
(na podst. Kazimierz Wójtowicz, „Notki”, Wrocław 1992, s. 101)




